Kategoria: (Uroda) Autror: PrzegladSlubny Data: 12 marca 2010

Po przybyciu do sali weselnej Państwo Młodzi pozwalają na początek wysiąść gościom. Warto w tym celu poczekać z samym podjazdem pod salę weselną. Miejmy na uwadze, że każde posunięcie Młodych, to dla wszystkich wielkie przedstawienie. Goście pierwsi wchodzą na salę biesiadną i oczekują na wstęp Pary Młodej. Witają ich tam rodzice młodej i stojący za nimi rodzice pana młodego. Na końcu na salę wchodzą Młodzi. Na wstępie witani są przez rodziców chlebem i solą, którymi Młodzi się dzielą. Czasami serwowane są dwa kieliszki: pierwszy z wodą, kolejny z wódką. Państwo Młodzi losują i piją do dna. Młody przenosi małżonkę przez próg. Następnie obsługa częstuje Nowożeńców i gości szampanem i w momencie, kiedy wszyscy mają już kieliszki w dłoniach, osoba prowadząca przyjęcie weselne wita wszystkich gości w imieniu Nowożeńców i zaprasza do wypicia pierwszego toastu i zaśpiewania Sto lat dla Państwa Młodych, sprawdź też ciekawostki o: ślub wesele.

Do świątyni udają się na początek goście i wybierają miejsca w ławeczkach. Młodzi zbliżają się do wejścia, tam oczekują na pojawienie się księdza, a czasem kapłan zmierza do nowożeńców i wprowadza ich do świątyni. Nowożeńcy wchodzą przy dźwiękach organów. Sporadycznie spotyka się angielski zwyczaj wejścia do kościoła: Narzeczona prowadzona jest pod ołtarz przez ojca i tam pozostawiana oczekującemu na nią Młodemu. W trakcie zaprzysiężenia narzeczeni stajnaprzeciwko siebie lub bokiem, skierowani w kierunku księdza. Zawsze jednak powinni patrzeć na siebie.

Po przyjeździe na miejsce trzeba poczekać w samochodzie aż wysiądą zaproszeni goście. Należy się upewnić czy zespół ślubny, wideokamerzyta i fotograf ślubny są już na swoich miejscach. Zdarza się, że po przyjściu Pana Młodego, bywa niełatwy tradycja targowania się. Narzeczona wita Pana Młodego zwykle przed drzwiami mieszkania. Tam dostaje od Pana Młodego bukiet ślubny i wpina mu przypinkę. Najczęściej przypinana jest ona w lewej klapie marynarki. Oboje witają się też ze swoimi przyszłymi teściami, następnie, zwykle ogólnie, Młoda zaprasza zgromadzonych gości do mieszkania, gdzie udzielane jest błogosławieństwo z zaproszonymi gośćmi, więcej: wesele, poszukaj dobrych firm.

O 12 w nocy odbywają się oczepiny. Państwo Młodzi zdejmują welon i muchę. Najpierw Panna Młoda, później Młody rzucają do tyłu swoje atrybuty ślubne. Według tradycji osoby, które je złapią, pierwsze ożenią się. Bywa, że przy okazji oczepin, przeprowadza się zabawę zbiórki kasy na wózek. Młodzi siadają w tym celu wygodnie na krzesłach, a Druhna z Drużbą mają w dłoniach misy, gdzie będą wkładać pieniądze. W czasie gdy gra muzyka goście zabierają do tańca Młodą i Młodego, wrzucając do koszyczka kasę. Zabawa jest lekka i wesoła, a również można zebrać całkiem niezłe sumy na tradycyjny wózek, szczegóły: kwiaty ślub, warto zajrzeć.





Kategoria: (Uroda) Autror: PrzegladSlubny Data: 3 października 2009

O 12 w nocy odbywają się oczepiny. Młodzi odczepiają sobie nawzajem welon i muchę. Na początek Panna Młoda, później Młody rzucają za siebie swoje atrybuty ślubne. Według tradycji osoby, które je złapią, pierwsi ożenią się. Bywa, że przy okazji oczepin, organizuje się zabawę zbierania pieniędzy na wózek. Nowożeńcy siadają po to wygodnie na krzesłach, a drużbowie mają w dłoniach koszyczki, do których będą wkładać pieniądze. W trakcie gdy gra melodia goście zabierają do tańca Młodych, wrzucając do misy pieniądze. Zabawa jest lekka i zabawna, a dzięki niej można zebrać okazałe sumki na standardowy wózek, szczegóły: samochód wesele, warto zajrzeć.

Do kościoła wchodzą najpierw goście i zajmują miejsca w ławkach. Państwo Młodzi podążają do wejścia, tam czekają na pojawienie się kapłana, a czasem kapłan podchodzi do młodych i zaprasza ich do kościoła. Młodzi wchodzą przy dźwiękach skrzypiec. Od czasu do czasu spotyka się anglosaski obyczaj wejścia do świątyni: Młoda prowadzona jest pod ołtarz przez swojego ojca i tam zostawiana czekającemu na nią Młodemu. Podczas zaprzysiężenia młodzi stajnaprzeciw siebie lub bokiem, ukierunkowani w kierunku ołtarza. Zawsze jednak muszą patrzeć na siebie.

Po dotarciu do sali weselnej Państwo Młodzi pozwalają na początek wysiąść swoim gościom. Dobrze w tym celu wstrzymać się z samym podjechaniem pod salę. Pamiętajmy, że każdy krok Nowożeńców, to dla każdego duże show. Zaproszeni goście jako pierwsi wchodzą na salę weselną i czekają na przybycie Nowożeńców. Witają ich tam rodzice panny młodej i stojący za nimi rodzice pana młodego. Na koniec na salę wchodzą Nowożeńcy. Na wstępie witani są przez rodziców chlebem i solą, którymi Nowożeńcy się dzielą. Standardowo serwowane są 2 kieliszki: pierwszy z wodą, 2 z wódką. Nowożeńcy losują i wypijają zawartość do końca. Pan Młody przenosi małżonkę przez próg. Potem obsługa częstuje Młodą Parę i wszystkich gości szampanem i w sytuacji, gdy wszyscy posiadają już kieliszki w dłoniach, zespół weselny wita gości w imieniu Młodych i zaprasza do opróżnienia kieliszków i odśpiewania Sto lat dla Młodej Pary, sprawdź też ciekawostki o: zespół na wesele.

Po przybyciu do domu młodej należy poczekać w aucie aż przyjdą zaproszeni goście. Trzeba sprawdzić czy zespół, kamerzysta i fotoreporter są już na swoich miejscach. W niektórych domach po przybyciu Pana Młodego, ma miejsce trudny zwyczaj negocjacji. Panna młoda wita wybranka z reguły przed drzwiami mieszkania. Tam dostaje od Pana Młodego kwiaty i przypina mu przypinkę. Z reguły mocowana jest ona w lewej klapie marynarki. Młodzi witają się również ze swoimi nowymi teściami, następnie, zazwyczaj ogólnie, Młoda zaprasza wszystkich gości do mieszkania, gdzie udzielane jest błogosławieństwo z zaproszonymi gośćmi, więcej: http://przegladslubny.pl, poszukaj sprawdzonych firm.





Kategoria: (Uroda) Autror: PrzegladSlubny Data: 6 sierpnia 2009

O 12 w nocy jest czas na oczepiny. Nowożeńcy odpinają welon i muchę. Na początek Panna Młoda, później Młody rzucają do tyłu swoje dodatki ślubne. Według zwyczaju osoby, które je złapią, pierwsi wstąpią w związek małżeński. Czasami przy okazji oczepin, przeprowadza się zabawę zbierania kasy na wózek. Nowożeńcy siadają po to wygodnie na krzesełkach, a świadkowie trzymają w dłoniach misy, gdzie będą wkładać pieniądze. Podczas gdy gra melodia goście proszą do tańca Młodych, wrzucając do koszyczka pieniądze. Zabawa jest łatwa i śmieszna, a również można uzbierać okazałe finanse na standardowy wózek, szczegóły: domy weselne, warto zajrzeć.

Do Domu Bożego wchodzą najpierw goście i zajmują miejsca w ławkach. Młodzi podążają do drzwi, tam oczekują na pojawienie się księdza, a czasami kapłan podchodzi do nowożeńców i zaprasza ich do kościoła. Młodzi wchodzą przy muzyce organów. Czasem stosowany jest angielski zwyczaj wejścia do świątyni: Panna Młoda prowadzona jest pod ołtarz przez swojego ojca i tam zostawiana oczekującemu na nią Młodemu. Podczas przysięgi małżeńskiej narzeczeni stajnaprzeciw siebie lub bokiem, skierowani w stronę księdza. Zawsze jednak muszą patrzeć na siebie.

Po dotarciu na miejsce Państwo Młodzi pozwalają wcześniej wysiąść swoim gościom. Dobrze w tym celu wstrzymać się z samym wjazdem pod salę weselną. Miejmy na uwadze, że każde posunięcie Nowożeńców, to dla każdego wielkie show. Goście pierwsi wchodzą na salę weselną i czekają na wejście Pary Młodej. Przywitają ich tam rodzice młodej i oczekujący za nimi rodzice młodego. Następnie na salę wchodzą Państwo Młodzi. Na wstępie witani są przez ich rodziców chlebem i solą, którymi Nowożeńcy się dzielą. Czasami serwowane są 2 kieliszki: pierwszy z wodą, drugi z wódką. Nowożeńcy losują i wypijają zawartość do dna. Pan Młody przenosi żonę przez próg. Następnie obsługa częstuje Młodą Parę i gości szampanem i w sytuacji, gdy wszyscy posiadają już kieliszki w rękach, osoba prowadząca przyjęcie weselne wita gości w imieniu Nowożeńców i zaprasza do wypicia pierwszego toastu i odśpiewania Sto lat dla Nowożeńców, sprawdź też ciekawostki o: wideofilmowanie.

Po przybyciu do domu młodej należy odczekać w aucie aż przyjdą goście. Trzeba sprawdzić czy zespół ślubny, kamerzysta i fotoreporter są już na docelowych miejscach. W niektórych domach po przyjeździe Pana Młodego, jest trudny zwyczaj targowania się. Panna młoda wita narzeczonego zazwyczaj przed domem. Tam otrzymuje od Pana Młodego bukiet ślubny i mocuje mu przypinkę. Standardowo przypinana jest ona przy lewej klapie garnituru. witają się również ze swoimi przyszłymi teściami, potem, z reguły ogólnie, Panna Młoda zaprasza zgromadzonych gości do mieszkania, gdzie udzielane jest błogosławieństwo z zaproszonymi gośćmi, więcej: firmy ślubne, poszukaj sprawdzonych firm.





Kategoria: (Uroda) Autror: PrzegladSlubny Data: 6 lipca 2009

O 24 mają miejsce oczepiny. Państwo Młodzi odpinają welon i muchę. Najpierw Panna Młoda, później Młody rzucają do tyłu swoje atrybuty ślubne. Według zwyczaju osoby, które zdołają je złapać, pierwsze ożenią się. Z reguły przy okazji oczepin, przeprowadza się zabawę zbiórki środków pieniężnych na wózek. Państwo Młodzi siadają po to wygodnie na krzesełkach, a Druhna z Drużbą mają w dłoniach koszyczki, gdzie będą zbierać pieniądze. Podczas gdy gra muzyka goście proszą do tańca Panią i Pana Młodego, wrzucając do misy pieniądze. Zabawa jest łatwa i wesoła, a przy okazji można uzbierać niezłe finanse na standardowy wózek, szczegóły: dodatki ślubne, warto zajrzeć.

Do świątyni udają się pierwsi goście i wybierają miejsca w ławkach. Młodzi podążają do wejścia, tam oczekują na pojawienie się kapłana, a czasem ksiądz zmierza do nowożeńców i wprowadza ich do świątyni. Młodzi wchodzą przy dźwiękach organów. Od czasu do czasu spotyka się anglosaski obyczaj wejścia do kościoła: Panna Młoda doprowadzana jest pod ołtarz przez swojego ojca i tam oddawana czekającemu na nią Narzeczonemu. W trakcie przysięgi małżeńskiej nowożeńcy stajnaprzeciwko siebie lub bokami, skierowani w kierunku księdza. Zawsze jednak powinni patrzeć na siebie.

Po przybyciu do sali weselnej Młodzi pozwalają wcześniej wysiąść swoim gościom. Warto w tym celu wstrzymać się z samym podjazdem pod dom weselny. Miejmy na uwadze, że każde posunięcie Młodych, to dla wszystkich wielkie show. Zaproszeni goście pierwsi wchodzą na salę biesiadną i oczekują na przybycie Nowożeńców. Witają ich tam rodzice młodej i stojący za nimi rodzice pana młodego. Potem na salę udają się Państwo Młodzi. Przy wejściu witani są przez ich rodziców chlebem i solą, którymi Państwo Młodzi się dzielą. Bywa, że serwowane są 2 kieliszki: 1 z wodą, drugi z wódką. Nowożeńcy losują i wypijają zawartość do końca. Młody przenosi żonę przez próg. Następnie obsługa częstuje Nowożeńców i gości szampanem i w momencie, kiedy wszyscy mają już kieliszki w dłoniach, zespół weselny wita wszystkich gości w imieniu Państwa Młodych i zaprasza do opróżnienia kieliszków i zaśpiewania Sto lat dla Młodej Pary, sprawdź też ciekawostki o: zespół na wesele.

Po przyjeździe do młodej dobrze jest odczekać w aucie aż wysiądą goście. Należy sprawdzić czy zespół weselny, wideooperator i fotoreporter są już na poprawnych stanowiskach. Czasem po przyjechaniu Młodego, bywa trudny zwyczaj negocjacji. Narzeczona wita wybranka zazwyczaj przed drzwiami mieszkania. Tam dostaje od Pana Młodego kwiaty i mocuje mu przypinkę. Z reguły mocowana jest ona w lewej klapie garnituru. Oboje witają się również ze swoimi przyszłymi teściami, następnie, z reguły ogólnie, Młoda zaprasza zgromadzonych gości do domu, tam udzielane jest błogosławieństwo ze zgromadzonymi gośćmi, więcej: wesele, poszukaj sprawdzonych firm.





Kategoria: (Ślub) Autror: admin Data: 10 marca 2008

Ślub, chrzest, pogrzeb - wszystko po łacinie Ślub Do kościołów wracają msze po łacinie. Benedykt XVI poszedł o krok dalej od Jana Pawła II. W 1984 roku papież Polak zezwolił na wyjątkowe stosowanie mszału trydenckiego za pozwoleniem biskupa. Benedykt XVI zniósł dziś to ograniczenie. Zezwolił nawet na zakładanie parafii z mszami tylko po łacinie.Decyzja Benedykta XVI wejdzie w życie 14 września. Oba mszały - obecny, który funkcjonuje od 1970 roku i dawny - przedsoborowy, zaczną wtedy funkcjonować równolegle.Żeby odprawić mszę po łacinie, w trakcie której kapłan stoi plecami do wiernych, nie trzeba już pozwolenia biskupa. Ale ksiądz będzie mógł sam zdecydować czy stanąć przodem, czy tyłem do wiernych. Papież postanowił nie rozstrzygać tej kwestii.

Zgodnie z tradycyjnym mszałem będzie można nie tylko odprawiać msze, ale także udzielać ślubu, chrztu i pogrzebu. Co więcej, papież postanowił, że będzie można utworzyć osobną parafię, w której msze będą odprawiane tylko według wzoru przedsoborowego.

Dlaczego Benedykt XVI zniósł ograniczenia wprowadzone przez Jana Pawła II? Obecny papież od zawsze uchodził za przeciwnika ograniczania tradycyjnego rytu. Tłumacząc swą decyzję, podkreślił także, że “w niektórych regionach niemało wiernych” było bardzo przywiązanych do tradycyjnej liturgii. Co więcej zakaz tradycyjnego rytu wywołał nawet rozłam w Kościele. Przykład? Arcybiskup Marcel Lefebvreĺ nie podporządkował się decyzjom Jana Pawła II i postanowił pozostać przy tradycji przedsoborowej.

Benedykt XVI pouczył wiernych, by nie przeceniać różnic w sposobie odprawiania mszy. “To, co dla poprzednich pokoleń było święte, także dla nas pozostaje święte i wielkie, i nie może zostać nagle zabronione czy wręcz uznane za szkodliwe. Wszystkim służy zachowywanie bogactw, które wyrosły w wierze i w modlitwie Kościoła oraz przyznanie im właściwego miejsca” - napisał w swym liście. List towarzyszył dokumentowi “Summorum Pontificum”, w którym papież ogłosił swoją decyzję.

Ślub, chrzest, pogrzeb - wszystko po łacinie

Paweł Wysocki
dziennik.pl





Kategoria: (Choszczno, Inne, Warto wiedzieć, Wesele, Ślub) Autror: admin Data: 6 marca 2008

Ślub dawniej oznaczał złożenie uroczystej przysięgi wobec bóstwa lub wybranej grupy ludzi. Przysięga polegała najczęściej na zobowiązaniu się do wykonania pewnych rzeczy (np.: darowizny na rzecz konkretnego klasztoru, czy kościoła), jeżeli zdarzy się to, czego oczekiwał, pragnął składający ślub. Wykonanie ślubu było sprawą honoru. W antropologii jest on jednym z ważniejszych rytuałów przejścia.

U Słowian (przed przyjęciem chrześcijaństwa) jako forma zawarcia związku małżeńskiego funkcjonował rytuał zwany swaćbą.

Ślub współcześnie

Współcześnie ślub to uroczystość, podczas której przyszli małżonkowie ślubują sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że nie opuszczą siebie aż do śmierci. W Polsce wyróżniamy 2 rodzaje ślubów:

* ślub cywilny - udzielany w urzędzie stanu cywilnego.
* ślub kościelny (w Kościele katolickim zob. Sakrament Małżeństwa).

Zdjęcie ślubne z 1910 roku we wsi Kompina (powiat łowicki).
Zdjęcie ślubne z 1910 roku we wsi Kompina (powiat łowicki).

Podstawowa forma zawarcia ślubu kościelnego odbywa się w kościele w obecności kapłana. W przypadku spełnienia wymagań określonych prawem, ślub kościelny wywiera skutki w sferze prawa cywilnego (ślub konkordatowy). Istnieje możliwość zawarcia ślubu “per procura”, gdy uczestniczy w nim tylko jedna strona, zaś druga składa deklarację woli zawarcia związku małżeńskiego przez swego przedstawiciela.

Przyszli małżonkowie składają podpisy na dokumentach ślubnych.

Istnieje możliwość unieważnienia związków małżeńskich w obydwu przypadkach, przy spełnieniu odpowiednich warunków. W przypadku ślubu kościelnego nie jest to zakończenie trwającego związku, ale stwierdzenie, że małżeństwo nie zostało zawarte w sposób ważny, czyli de facto, nigdy nie zaistniało (prawidłowa nazwa: stwierdzenie nieważności, nie: unieważnienie).

wikipedia.pl

Ślub

Ślub

Fotografia, Infotmacje, Inne, wesele, Ślub





Po raz pierwszy we Włoszech sąd cywilny uznał wydane przez trybunał kościelny orzeczenie o nieważności małżeństwa.

Sąd apelacyjny w Salerno na południu kraju, uwzględniając wydany wcześniej wyrok sądu kościelnego, stwierdził nieważność małżeństwa. Powodem było to, że mężczyzna ukrył przed swą przyszłą żoną, że zażywa narkotyki.

Młodzi ludzie z regionu Kampania pobrali się w 1993 roku. Dopiero po ślubie kobieta odkryła, że jej mąż jest narkomanem, i właśnie to było powodem separacji, o którą wystąpiła do sądu cywilnego. Jednocześnie sprawa została skierowana do trybunału diecezjalnego, który wydał orzeczenie o nieważności małżeństwa, zawartego przez kobietę nieświadomą narkomanii męża.

Uzyskawszy kościelne orzeczenie, byli małżonkowie zwrócili się następnie do sądu cywilnego o uznanie nieważności. Sąd przychylił się do ich wniosku, uznając wcześniej wydany wyrok kościelny.

Niektórzy przedstawiciele włoskiej adwokatury wyrażają uznanie dla - jak mówią - “historycznej i odważnej” decyzji sądu. Zwracają też uwagę na niezwykle istotny precedens we włoskim sądownictwie.

To ważny moment otwarcia państwa włoskiego na zasady Kościoła - oświadczył komentując tę decyzję szef stowarzyszenia adwokatów zajmujących się sprawami rozwodowymi Gian Ettore Gassani.

wp.pl





Kategoria: (Inne, Rozwód, Warto wiedzieć, Wesele, Ślub) Autror: admin Data: 28 lutego 2008

Aż 10 tys. Polaków w ubiegłym roku wystąpiło do sądów kościelnych o tzw. unieważnienie małżeństwa.

Skąd ten wzrost? Specjaliści nie mają wątpliwości. Sprawami zajmują się zawodowi prawnicy. Kancelarie udzielające porad w dziedzinie prawa kanonicznego pojawiają się jak grzyby po deszczu. Okazało się bowiem, że na rozwodzie kościelnym można więcej zarobić niż na zwykłym. Niektóre kancelarie za uwolnienie od niechcianych więzów kasują nawet do 10 tys. zł - pisze gazeta.

Mecenasi mają gotowe katalogi porad. Prawo kanoniczne przewiduje bowiem, że małżeństwo może zostać uznane za nieważne, m.in. gdy w trakcie składania przysięgi występowała nieszczerość, psychiczna niezdolność w momencie jej składania i brak akceptacji dla posiadania i wychowania w wierze katolickiej dzieci.

Działalność kancelarii świadczących usługi z dziedziny prawno-kanonicznej krytykują duchowni. Niestety, te firmy często nie opierają się tylko na prawdzie czy prawie, ale manipulują faktami - mówi ksiądz prof. Remigiusz Sobański z Uniwersytetu Śląskiego, wybitny znawca prawa kanonicznego. Ludzie przygotowani przez tych prawników starają się zwieść sądy duchowne i opowiadają sfabrykowane historie. Mydlą też oczy sędziom, zasypując ich paragrafami prawa kanonicznego - ocenia.

Drastyczny wzrost małżeństw uznanych za nieważne nie spodobał się już papieżowi. Benedykt XVI zaapelował kilka tygodni temu, by kościelni sędziowie rzadziej wydawali takie wyroki. I kierowali się większym rygoryzmem.

Zdaniem socjologów wzrost liczby tzw. rozwodów kościelnych to nie tylko zasługa skutecznych prawników. Staliśmy się hedonistami, myślimy tylko o swojej wygodzie - komentuje prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego. Nie chce nam się ratować małżeństw. Niektórzy szukają więc pomocy takich kancelarii - dodaje.

Księża podkreślają, że nie istnieje nic takiego jak kościelny rozwód. Samo określenie “unieważnienie” też jest niewłaściwe. Sąd nie orzeka bowiem, że małżeństwo przestało być ważne, ale stwierdza, że nie było ważne od samego początku istnienia - czytamy w “Polsce”. (PAP)

wp.pl





Kategoria: (Foto, Wesele, video, Ślub) Autror: admin Data: 27 lutego 2008

Monsunowe wesele

Hinduska reżyserka Mira Nair nakręciła film, który sprawił, że została pierwszą w historii kobietą - laureatką Złotych Lwów w Wenecji. “Monsunowe wesele” zachwyciło krytyków, a w piątek w chodzi na ekran kina Syrena.

Film opowiada o kilku dniach poprzedzających właściwą ceremonię zaślubin - ciężki to okres dla odpowiadającego za właściwy przebieg imprezy ojca panny młodej. Ze wszystkich stron świata ściągają członkowie rodziny ze swoimi nawykami. Mająca wyjść za mąż - w ramach zwyczajowego kontraktu - córka nie potrafi wywikłać się z wcześniejszego romansu z żonatym mężczyzną i ma wątpliwości co do sensowności zamążpójścia z nieznanym jej bliżej informatykiem z Teksasu. Organizator wesela zakochuje się w służącej rodziny. A bratanica ujawnia publicznie mroczny rodzinny sekret…

Kandahar

Film “Kandahar” mówi o Afganistanie więcej niż wojenne korespondencje. O kraju talibów opowiada bowiem człowiek islamu, jeden z największych twórców kina irańskiego Mohsen Makhmalbaf. “Kandahar” oglądać można w kinie Syrena.

Do Afganistanu przez pustynie i góry jedzie kobieta okryta od stóp do głów burką. Jest emigrantką. Wraca do kraju, by ratować siostrę. Aby się dostać do twierdzy talibów, musi założyć burkę. Pod nią chowa dyktafon, na który nagrywa swoje obserwacje do reportażu.

gazeta.pl

Monsunowe wesele

Dom, Film, Fotografia, wesele, Ślub





Kategoria: (Foto, Usługi, Ślub) Autror: admin Data: 20 lutego 2008

Raz w tygodniu park zamkowy w Pszczynie staje się biały od ślubnych sukien. Przed zamkiem, na mostkach, w łódkach i powozie sesje fotograficzne robią sobie młode pary z całego województwa.

Godz. 13. Sobota. Park zamkowy w Pszczynie. Pogoda wymarzona na zdjęcia w plenerze i ani jednej młodej pary. - Będą koło szesnastej, po obiedzie. Są punktualni jak w zegarku - uspokaja Bogusław Wełna, sprzedawca pamiątek. Anna Kozik z parkowych toalet: - Przyjeżdżają z Tychów, Bielska, Żor, Katowic. Wiem, bo panie często u mnie zakładają sukienki albo poprawiają makijaż.

Godz. 14. Jest pierwsza para. Gabrysia i Tomek Luberdowie z Frydka. Zdjęcia robi im sąsiad Jerzy Nycz, fotograf amator, ale z doświadczeniem. - Przyjechaliśmy wcześniej, bo ostatnio pół godziny czekałem w kolejce do jednego mostka. Było chyba ze 14 par przed nami - mówi Nycz. Gabrysia nie chciała sesji w atelier. - Tam tylko tapety zmieniają, sztuczne gołąbki i słoma, chałtura. Tutaj jest pięknie - mówi.

Pierwsze ujęcie przy bryczce konnej, do zamku nie wchodzą. - Za drogo - 400 zł od pary - tłumaczą młodzi. W parku Tomek siada na kamieniu, Gabrysia na jego kolanach. Jest okazja, żeby pokazać kolanko z podwiązką. Jeszcze ujęcie z jeziorem w tle, pod wierzbą, w herbaciarni…

Godz. 15. Konkurencja depcze im już po piętach. W kolejce do zdjęcia na mostku czekają Paweł i Barbara Stańkowie z Chybia. Fotograf w tym samym czasie robi zdjęcia i kręci film kamerą wideo. - Jestem jak kombajn - śmieje się Teodor Tyroń. Od lat fotografuje młode pary. Większość w zamkowym parku. - Jest jeszcze parę takich miejsc: Pałac Kawalera w Świerklańcu, skansen w Pszczynie, lotnisko w Gotartowicach, ale tu jest najładniej - wyjaśnia. Wykorzystuje ostatnie chwile spokoju, bo zaraz będzie tłok.

Godz. 16. Na łące przed zamkiem robi się biało od sukien ślubnych. Pełno ich na podjeździe przed zamkiem, za zamkiem i w parku. W ruch idą profesjonalne aparaty z dużym obiektywem i niewielkie cyfrówki. Jednym wystarczy natura, inni przynoszą rekwizyty: koc, lampki z szampanem. Kamery filmują spacer młodej pary, pocałunek, ona jemu poprawia muszkę, on ją obejmuje w pasie. Opierają się o mur, drzewo, poręcz schodów. - Trzeba uważać, żeby na jednym zdjęciu nie ująć kilku par naraz - śmieje się Agnieszka Wyderka-Dyjecińska, fotograf. - Proszę o śliczny uśmiech - upomina Krzysztofa i Bernadetę Losków, świeżo upieczonych małżonków z Bierunia.

Godz. 17. Park równie szybko jak zapełnił się młodymi parami, teraz pustoszeje. Nie na długo. - Za tydzień będzie tak samo. Jest sezon na śluby, a jesienią mamy tu jeszcze ładniej - zapewnia Wełna.
gazeta.pl

Wioleta Niziołek