Kategoria: (Bez kategorii) Autor: admin Data 3 stycznia 2009

Janusz Kubicki zdradza, jak zamierza walczyć z dopalaczami, które pojawiły się w Zielonej Górze. Przed wejściem do sklepu postawi… strażnika miejskiego.

W ostatnią sobotę w Zielonej Górze został otwarty sklep z dopalaczami - środkami o działaniu zbliżonym do narkotyków. Handel substancjami wzbudza w całej Polsce wiele kontrowersji. Samorządy próbują bezskutecznie walczyć ze sprzedawcami. Firma, która handluje dopalaczami, twierdzi, że działa zgodnie z prawem. Składników, które wchodzą w skład dopalaczy, nie ma na liście zakazanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomani. Na każdym opakowaniu pojawia się napis, że środki nie są przeznaczone do spożywania przez ludzi, ale służą jedynie do kolekcjonowania. W sobotę na otwarcie sklepu przyszło kilkudziesięciu młodych ludzi.

Prezydent Kubicki ma pomysł na walkę ze sprzedażą dopalaczy. - Przed sklepem pojawi się strażnik miejski, który będzie kontrolował osoby nieletnie. Informacja o korzystaniu z dopalaczy przez młodocianych będzie trafiać do ich rodziców - mówi prezydent. - Ponadto poproszę wiceprezydent Wioletę Haręźlak o zorganizowanie pogadanek w szkołach dla uczniów i rodziców - dodaje Kubicki.

Inny pomysł ma Jacek Budziński, radny PiS. Według niego, władze miasta powinny przygotować ulotkę o działaniu dopalaczy. Ta miałaby trafić do rodziców w Zielonej Górze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra


[…] Tags Zielona góra Kupiłeś dopalacz, twoi rodzice już o tym wiedzą […]

[…] Kupiłeś dopalacz, twoi rodzice już o tym wiedzą […]

[…] by admin on 03/01/09 at 5:16 po południu Kupiłeś dopalacz, twoi rodzice już o tym wiedzą […]

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.