Archiwum: ‘zielona góra’ Category

Kategoria: (zielona góra) Autror: admin Data: 3 stycznia 2009

Budżet miasta 2009

zielona gora Budżet miasta 2009

Jeszcze w tym miesiącu, lub na przełomie stycznia i lutego powinniśmy mieć uchwalony budżet Zielonej Góry na 2009 rok. Dziś rozmawiali o tym na Placu Pocztowym 16 miejscy radni: Adam Urbaniak z PO, Andrzej Bocheński z Lewicy i Jacek Budziński z PiS.

6. stycznia spotkają się członkowie komisji budżetu i finansów.

Klubowi radnych PiS zależy na tym, by w budżecie znalazło się około czterech zadań, których w projekcie nie ujął prezydent Janusz Kubicki. “Daliśmy sobie czas, by znaleźć źródła ich finansowania, będę chciał dopytać jeszcze o niektóre kwestie, ale myślę, że w styczniu lub na początku lutego budżet miasta powinien zostać uchwalony” - przewiduje Jacek Budziński.

“Na 80 procent budżet będzie przyjęty w styczniu” - o takim terminie mówi z kolei Adam Urbaniak. Dla przewodniczącego Rady Miasta ta data nie jest wcale problematyczna. Jego zdaniem doświadczenia ostatnich dwóch lat, kiedy budżet przyjmowano w grudniu, nie wykazały, by w związku z tym szybciej ruszały inwestycyjne procedury przetargowe.

Budżet miasta 2009

Przyjęcia założeń budżetowych w tym miesiącu chciałby Andrzej Bocheński. “Wtedy wszystko ruszy normalnie, jeśli będzie to luty, zanotujemy dwumiesięczne spóźnienie”- argumentuje. Przedstawiciela Lewicy dziwi natomiast fakt, że radni chcą wprowadzać zadania budżetowe. „Upieracie się przy zadaniach, których prezydent nie widzi”- mówił do Jacka Budzińskiego.

Radny PiS odpierał zarzuty. “Obowiązkiem radnego jest mieć wpływ na budżet. Przez poprzednie dwa lata prezydent przed przedstawieniem projektu rozmawiał z radnymi i dlatego wszystko szło gładko, teraz przedstawił go o nic nie pytając” - kontrował. Zaznaczył też, że kluby radnych chcą wprowadzić do budżetu istotne dla mieszkańców zadania.

Radio - Zielona Góra





Kategoria: (zielona góra) Autror: admin Data: 3 stycznia 2009

Gdzie jest przystanek? Wczoraj tu jeszcze był

Początek roku zaskoczył niektórych mieszkańców Zielonej Góry. Od 1 stycznia MZK wyłączył z użytku pięć przystanków. W piątek rano niektórzy bezskutecznie czekali na autobus do pracy.

Likwidacja przystanków przy ul. Wyspiańskiego zdziwiła Grzegorza Błaszczyka. - Jak to, to już tędy nie jeżdżą autobusy? Nie ma żadnego ogłoszenia - mówi zdziwiony. Z komunikatu pozostały tylko strzępy, bo ktoś zdążył go już zerwać. Na przystanku po drugiej stronie ulicy jeszcze wisi. - Ale faktycznie, nie ma już rozkładu MZK - zauważa pan Grzegorz. Brak tego przystanku jest mu nie na rękę. - Jeździłem tędy do urzędu pracy, teraz chyba będę musiał się przesiąść na inny autobus - dodaje.

Hanna Purol mieszka przy ul. Wyspiańskiego. Jej też nie podoba się likwidacja przystanków. - Teraz na autobus muszę chodzić na Staszica. Może nie jest to daleko, ale na tym przejściu dla pieszych zawsze się traci parę minut - wyjaśnia pani Hanna.

Na zmiany musieli się też przygotować mieszkańcy ul. Ptasiej. - Tutaj przystanki były położone zbyt blisko ul. Wyszyńskiego, dlatego przesunęliśmy je o około 200 m w kierunku ul. Ogrodowej - uzasadnia Andrzej Janecki, zastępca dyrektora MZK. - Dzięki temu uczniowie szkoły specjalnej, powstającej w miejsce Gimnazjum nr 5, będą mieli bliżej na autobus - dodaje.

Od stycznia MZK zlikwidował w sumie pięć przystanków: przy ul. Nowojędrzychowskiej, przy ul. Wroniej (dla linii 44), przy dworcu PKS i PKP (dla linii 5 i 6) oraz przy ul. Wyspiańskiego przed i za wiaduktem. Skąd pomysł na ich wyłączenie? - Zmieniła się trasa autobusu “44″, który jeździ teraz przez os. Kwiatowe, podobnie jest w przypadku “5″ i “6″, które nie jeżdżą już ul. Dworcową - tłumaczy zastępca dyrektora MZK i dodaje, że przy dworcu PKS były dodatkowe problemy z wiecznie zastawioną przez samochody zatoką autobusową. - Przystanki przy ul. Wyspiańskiego zdecydowaliśmy się wyłączyć ze względu na problemy z włączaniem się do ruchu. W ten sposób zlikwidowaliśmy dodatkowe zagrożenie - mówi Janecki. Alternatywą dla mieszkańców są teraz przystanki przy Staszica i Chrobrego. A co z przystankami PKS? - To przewoźnicy zadecydują, czy chcą dalej z tego miejsca korzystać, na pewno nie będziemy im tego zabraniać - dodaje zastępca dyrektora MZK. Na razie i zielonogórski PKS, i inne firmy przewozowe nie przewidują zmian miejsca przystanku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra