Archiwum: ‘Wesele’ Category
Moda na Ślub
Przygotowania do ceremonii należy rozpocząć sześć miesięcy wcześniej. Zgodnie z polskim prawem można wziąć ślub: cywilny, kościelny lub konkordatowy.Ślub cywilny
Pierwszą wizytę w Urzędzie Stanu Cywilnego – dowolnym, niezależnie od miejsca zameldowania narzeczonych - najlepiej zaplanować co najmniej pół roku przed uroczystością. Dzięki temu można zarezerwować odpowiadający narzeczonym termin. Na kolejną wizytę do USC należy udać się na miesiąc i jeden dzień przed ślubem. Należy wtedy dostarczyć odpowiednie dokumenty. Podczas uroczystości niezbędna będzie obecność dwóch pełnoletnich świadków, którzy powinni mieć przy sobie dowody osobiste i mówić po polsku (w przeciwnym wypadku konieczna jest obecność tłumacza przysięgłego).
Dokumenty - ślub cywilny
- oryginały skróconych odpisów aktów urodzenia
- dowody osobiste
- pisemne zaświadczenie o braku przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa
- oświadczenie o tym, jakie nazwiska będą nosić po ślubie małżonkowie oraz ich dzieci.
Po raz drugi na ślubnym kobiercu
Rozwodnicy oprócz wymienionych dokumentów muszą dodatkowo przedstawić skrócony odpis aktu poprzedniego małżeństwa z adnotacją o rozwodzie lub sentencją wyroku. Wdowcy skrócony odpis aktu zgonu małżonka.
slub.onet.pl
|
Przygotowania do ceremonii należy rozpocząć sześć miesięcy wcześniej. Zgodnie z polskim prawem można wziąć ślub: cywilny, kościelny lub konkordatowy.Ślub cywilny
Pierwszą wizytę w Urzędzie Stanu Cywilnego – dowolnym, niezależnie od miejsca zameldowania narzeczonych - najlepiej zaplanować co najmniej pół roku przed uroczystością. Dzięki temu można zarezerwować odpowiadający narzeczonym termin. Na kolejną wizytę do USC należy udać się na miesiąc i jeden dzień przed ślubem. Należy wtedy dostarczyć odpowiednie dokumenty. Podczas uroczystości niezbędna będzie obecność dwóch pełnoletnich świadków, którzy powinni mieć przy sobie dowody osobiste i mówić po polsku (w przeciwnym wypadku konieczna jest obecność tłumacza przysięgłego).
Dokumenty - ślub cywilny
- oryginały skróconych odpisów aktów urodzenia
- dowody osobiste
- pisemne zaświadczenie o braku przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa
- oświadczenie o tym, jakie nazwiska będą nosić po ślubie małżonkowie oraz ich dzieci.
Po raz drugi na ślubnym kobiercu
Rozwodnicy oprócz wymienionych dokumentów muszą dodatkowo przedstawić skrócony odpis aktu poprzedniego małżeństwa z adnotacją o rozwodzie lub sentencją wyroku. Wdowcy skrócony odpis aktu zgonu małżonka.
slub.onet.pl
|
Kategoria: ( Choszczno, Inne, Nieruchomości, Pozycjonowanie, Warto wiedzieć, Wczasy, Wesele, Wojsko, Zabawa, Zdrowie, Świnoujście) Autror: admin Data: 30 kwietnia 2008
Nie, nie, nie idzie tu ani o wakacyjne słońce, bo równie dobrze opalić się mogę we własnym ogrodzie przy ścinaniu trawy. Ani o ciepłe morza. Bo np. Atlantyk potrafi być równie chłodnawy jak nasz Bałtyk. Ani nawet o złociste plaże, bo nasze bałtyckie potrafią być równie piękne, a i często po prostu lepiej zagospodarowane niż te renomowane, zagraniczne. A i oko można na nich równie efektywnie od czasu do czasu zawiesić.
Chodzi o coś innego. Po pierwsze, dwa tygodnie całkowitej laby od polskiego piekiełka. Wystarczy kilka godzin lotu samolotem i już jesteśmy tam, gdzie w telewizorze nie usłyszymy ani słowa o tym, co powiedział o prezydencie i prezydentowej pewien ambitny duchowny. Ani też o tym co powiedziała ministerialna doradczyni o jakości krwi oddawanej do transfuzji przez uczestników polskiego Woodstock. I w żadnej gazecie nie będzie ani słowa o wykryciu nowych “taśm prawdy” przez polityka, który z jakąkolwiek prawdą ma niewiele wspólnego. Ani też o tym, że polityczny pupil premiera i ministra sprawiedliwości z dnia na dzień przestaje być bardzo cacy i robi się bardzo be. I w ogóle przez dwa tygodnie nie będzie się słyszeć, oglądać czy czytać ani słowa o tym całym morzu polskiej hucpy, czy po prostu siermiężnej głupoty. Bo tam nic a nic to po prostu nikogo nie interesuje. I taka medialna cisza warta jest naprawdę wszystkich pieniędzy. Bo od niej ciśnienie spada co najmniej o kilka punktów, a to jak wiadomo dobre “dla zdrowotności“.
W tym roku “dla zdrowotności” wybrałem się do Portugalii. Nie za daleko, nie za blisko, Europa, na urlop w sam raz. Kraj zresztą bardzo ciekawy. I mający historyczne szczęście ze względu na swe geograficzne położenie. Zagubiony gdzieś na końcu europejskiego świata, nikomu specjalnie politycznie nie był ani po, ani na drodze. Ostatnie poważne problemy miał we wczesnym średniowieczu z arabskimi Maurami (jeśli nie liczyć kilkudziesięcioletniego epizodu w XVII w. z uzależnieniem od Hiszpanii). Nie ma tu porównania z naszym geopolitycznym położeniem w samym środku europejskich wichrów wojny.
I choć miał przez wieki święty spokój, pomijając epizod wielkich odkryć i kolonialnych aneksji, za bogaty nie był. Ba, w drugiej połowie XX w. był jednym z najbiedniejszych krajów zachodniej Europy. Ale w 1987 r. (o ile dobrze pamiętam datę) przyjęto go do europejskiej Unii. No i zaczęło się! Dziś to kompletnie inny kraj. Zacznę od dróg, bo te znam chyba najlepiej, jako że w tzw. objazdówce zjechałem go wszerz i wzdłuż. Proszę sobie wyobrazić kraj, który powierzchniowo jest trzy razy mniejszy od Polski, ludnościowo cztery, a ma 4500 km autostrad. Ba, i to jakich. Nie zwykłych “ekspresówek” udających, jak u nas, autostradę, tylko autostrad z prawdziwego zdarzenia. Więcej niż we Włoszech. I to w liczbach bezwzględnych, a nie w żadnych przelicznikach. I to wszystko zbudowano od zera przez 20 unijnych lat.
My w Unii jesteśmy już ładnych parę lat. I ile kilometrów autostrad udało nam się w tym czasie zbudować? Na warszawskiej “dojazdówce” do Płońska, wracając z lotniska wpadam w jakąś dziurę. Felga aż jęczy, nie obejdzie się bez prostowania. Tylko, że oni budują, a nie - za przeproszeniem Czytelnika - pieprzą w bambus! I na tych pięknych szerokich autostradach (zresztą i na miejskich ulicach też) spokój, cisza i pełen luz. Żaden wariat nie prostuje rury wyciskając z “garów” co Bozia i fabryka dała, nikt na nikogo nie trąbi, nic nie wymusza, nie wyprzedza na wariata. Efekt - nawet w wielkich miastach, jak np. Lisbona, nie stałem w korkach ani minuty, nikt mnie nie poganiał, nie pukał w czoło, zero adrenaliny. Ani na ulicach ani na drogach czy miejskich placach nie widziałem żadnego policjanta czy ochroniarza, spokojni, sympatyczni ludzie. No i ogromny boom budowlany. Portugalskie pagórki (zwłaszcza te nadmorskie) zabudowane są, rosnącymi jak grzyby po deszczu, domami i domkami. I to nie ponurymi blokami ani nieładnymi “gargamelami”, a naprawdę gustownymi skomponowanymi z krajobrazem domami i domkami.
Cóż, niektórzy to mają szczęście. I potrafią je wykorzystać. I na pewno nie stracą ani swego złotego rogu, ani czapki z piór.
gazeta.pl
Coraz bardziej lubię wakacje. A zwłaszcza wakacyjne wyjazdy. Im dalej tym lepiej.
Wakacje Inne, Tur Wakacje Hotele, Noclegi, Plaża, Spanie, Wakacje, Wczasy
|
“Dziennik Polski”: zamiast sukni była koszula nocna, zamiast ślubnych ozdób - wbity w żyłę wenflon. Urzędniczka stanu cywilnego udzieliła w środę ślubu na porodówce krakowskiego szpitala. Panna młoda zaczynała właśnie rodzić.
17-letnia Marta została przywieziona do szpitala w środę nad ranem. Miała bóle. Zaczęły się rutynowe badania, wywiad. Okazało się, że na godz. 10 dziewczyna zaplanowała… ślub. - Jej stan nie zezwalał na to, żeby pojechała do urzędu i wróciła po uroczystości, opowiada lekarz.
Prawo zezwala na udzielenie ślubu poza urzędem w razie choroby. Wprawdzie ciąża nie jest chorobą, ale była możliwość skorzystania z tego przepisu - mówi Jolanta Smołka, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie, która na prośbę o rok starszego od narzeczonej pana młodego, pojechała do szpitala i połączyła młodych węzłem małżeńskim.
Po godz. 13 przyszedł na świat chłopiec; ważył 3,6 kg i mierzył 55 cm.
onet.pl
|
Ślub dawniej oznaczał złożenie uroczystej przysięgi wobec bóstwa lub wybranej grupy ludzi. Przysięga polegała najczęściej na zobowiązaniu się do wykonania pewnych rzeczy (np.: darowizny na rzecz konkretnego klasztoru, czy kościoła), jeżeli zdarzy się to, czego oczekiwał, pragnął składający ślub. Wykonanie ślubu było sprawą honoru. W antropologii jest on jednym z ważniejszych rytuałów przejścia.
U Słowian (przed przyjęciem chrześcijaństwa) jako forma zawarcia związku małżeńskiego funkcjonował rytuał zwany swaćbą.
Ślub współcześnie
Współcześnie ślub to uroczystość, podczas której przyszli małżonkowie ślubują sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że nie opuszczą siebie aż do śmierci. W Polsce wyróżniamy 2 rodzaje ślubów:
* ślub cywilny - udzielany w urzędzie stanu cywilnego.
* ślub kościelny (w Kościele katolickim zob. Sakrament Małżeństwa).
Zdjęcie ślubne z 1910 roku we wsi Kompina (powiat łowicki).
Zdjęcie ślubne z 1910 roku we wsi Kompina (powiat łowicki).
Podstawowa forma zawarcia ślubu kościelnego odbywa się w kościele w obecności kapłana. W przypadku spełnienia wymagań określonych prawem, ślub kościelny wywiera skutki w sferze prawa cywilnego (ślub konkordatowy). Istnieje możliwość zawarcia ślubu “per procura”, gdy uczestniczy w nim tylko jedna strona, zaś druga składa deklarację woli zawarcia związku małżeńskiego przez swego przedstawiciela.
Przyszli małżonkowie składają podpisy na dokumentach ślubnych.
Istnieje możliwość unieważnienia związków małżeńskich w obydwu przypadkach, przy spełnieniu odpowiednich warunków. W przypadku ślubu kościelnego nie jest to zakończenie trwającego związku, ale stwierdzenie, że małżeństwo nie zostało zawarte w sposób ważny, czyli de facto, nigdy nie zaistniało (prawidłowa nazwa: stwierdzenie nieważności, nie: unieważnienie).
wikipedia.pl
Fotografia, Infotmacje, Inne, wesele, Ślub
|
Aż 10 tys. Polaków w ubiegłym roku wystąpiło do sądów kościelnych o tzw. unieważnienie małżeństwa.
Skąd ten wzrost? Specjaliści nie mają wątpliwości. Sprawami zajmują się zawodowi prawnicy. Kancelarie udzielające porad w dziedzinie prawa kanonicznego pojawiają się jak grzyby po deszczu. Okazało się bowiem, że na rozwodzie kościelnym można więcej zarobić niż na zwykłym. Niektóre kancelarie za uwolnienie od niechcianych więzów kasują nawet do 10 tys. zł - pisze gazeta.
Mecenasi mają gotowe katalogi porad. Prawo kanoniczne przewiduje bowiem, że małżeństwo może zostać uznane za nieważne, m.in. gdy w trakcie składania przysięgi występowała nieszczerość, psychiczna niezdolność w momencie jej składania i brak akceptacji dla posiadania i wychowania w wierze katolickiej dzieci.
Działalność kancelarii świadczących usługi z dziedziny prawno-kanonicznej krytykują duchowni. Niestety, te firmy często nie opierają się tylko na prawdzie czy prawie, ale manipulują faktami - mówi ksiądz prof. Remigiusz Sobański z Uniwersytetu Śląskiego, wybitny znawca prawa kanonicznego. Ludzie przygotowani przez tych prawników starają się zwieść sądy duchowne i opowiadają sfabrykowane historie. Mydlą też oczy sędziom, zasypując ich paragrafami prawa kanonicznego - ocenia.
Drastyczny wzrost małżeństw uznanych za nieważne nie spodobał się już papieżowi. Benedykt XVI zaapelował kilka tygodni temu, by kościelni sędziowie rzadziej wydawali takie wyroki. I kierowali się większym rygoryzmem.
Zdaniem socjologów wzrost liczby tzw. rozwodów kościelnych to nie tylko zasługa skutecznych prawników. Staliśmy się hedonistami, myślimy tylko o swojej wygodzie - komentuje prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego. Nie chce nam się ratować małżeństw. Niektórzy szukają więc pomocy takich kancelarii - dodaje.
Księża podkreślają, że nie istnieje nic takiego jak kościelny rozwód. Samo określenie “unieważnienie” też jest niewłaściwe. Sąd nie orzeka bowiem, że małżeństwo przestało być ważne, ale stwierdza, że nie było ważne od samego początku istnienia - czytamy w “Polsce”. (PAP)
wp.pl
|
wesele, Ślub
1.
Wesele rozpoczyna się… na początku, a kończy, gdy młoda para zaśnie.
2.
Kto pojawi się na weselu w złym nastroju będzie rozweselany. Jednak jeśli wszelkie próby zawiodą, gość zostanie usunięty z sali.
3.
Zabrania sie dłubania palcem w nosie sąsiada, dłubania widelcem w uchu, picia przez słomkę napoju sąsiada oraz wycierania tłustych palców w ubranie sąsiada.
4.
Podróże poszukiwawcze pod stołem są surowo wzbronione.
5.
Osoby mające uwagi dotyczące wesela zobowiązane będą do zorganizowania lepszego w przeciągu pół roku.
6.
Nie toleruje się pustych kieliszków. Dlatego będą one od razu napełniane w celu uniknięcia zaglądania do nich zbyt głęboko.
7.
Zabrania się rzucania kwiatów w kierunku młodej pary, jeśli znajdują się one nadal w wazonie.
8.
Osoby, które zgubią wątek nie muszą go szukać. Rano sala będzie gruntownie zamiatana i będzie go można odebrać.
9.
Nie należy więcej pić, gdy nie jest się już w stanie wypowiedzieć zdania: “stół z powyłamywanymi nogami”.
10.
Osoby niezadowolone ze swoich miejsc przy stole będą miały następnego dnia całą salę do dyspozycji.
11.Radzi się wszystkim panom przynajmniej raz zatańczyc z własną małżonką. Kosztuje to tylko parę minut, a unika się w ten sposób kłopotów. 12.Jeśli alkohol wyleje się na odzież, prosimy nie panikować! Zostanie przyniesiona następna butelka.
13.
Dla osób, które nie znajdują żadnego powodu do śmiechu wisi lustro w korytarzu.
14.
Zabrania się kobietom przewracania oczami oraz używania innych znaków w celu zmuszenia meżczyzn do pójścia do domu.
15.
Zabrania się zabierania czegokolwiek z wesela oprócz dobrych wspomnień.
16.
Osoby idące do domu proszone są o zabranie swoich partnerów. Nie dopuszcza się przy tym jakichkolwiek zamian.
17.
Jeśli któryś z gości stwierdzi, że znajduje się sam na sali, oznacza to, że zabawa dobiegła końca.
Każdy z uczestników jest zobowiązany do przestrzegania powyższych zasad niezależnie od rasy, koloru skóry, płci, wyznania czy przekonań politycznych pod groźbą zmywania naczyń po weselu.
gazeta.pl
|
Napisano luty 27, 2008 Edytuj
Hinduska reżyserka Mira Nair nakręciła film, który sprawił, że została pierwszą w historii kobietą - laureatką Złotych Lwów w Wenecji. “Monsunowe wesele” zachwyciło krytyków, a w piątek w chodzi na ekran kina Syrena.
Film opowiada o kilku dniach poprzedzających właściwą ceremonię zaślubin - ciężki to okres dla odpowiadającego za właściwy przebieg imprezy ojca panny młodej. Ze wszystkich stron świata ściągają członkowie rodziny ze swoimi nawykami. Mająca wyjść za mąż - w ramach zwyczajowego kontraktu - córka nie potrafi wywikłać się z wcześniejszego romansu z żonatym mężczyzną i ma wątpliwości co do sensowności zamążpójścia z nieznanym jej bliżej informatykiem z Teksasu. Organizator wesela zakochuje się w służącej rodziny. A bratanica ujawnia publicznie mroczny rodzinny sekret…
Kandahar
Film “Kandahar” mówi o Afganistanie więcej niż wojenne korespondencje. O kraju talibów opowiada bowiem człowiek islamu, jeden z największych twórców kina irańskiego Mohsen Makhmalbaf. “Kandahar” oglądać można w kinie Syrena.
Do Afganistanu przez pustynie i góry jedzie kobieta okryta od stóp do głów burką. Jest emigrantką. Wraca do kraju, by ratować siostrę. Aby się dostać do twierdzy talibów, musi założyć burkę. Pod nią chowa dyktafon, na który nagrywa swoje obserwacje do reportażu.
gazeta.pl
Dom, Film, Fotografia, wesele, Ślub
|
Chcecie podczas ceremonii i wesela przestrzegać zasad bon tonu? Pragniecie kultywować stare tradycje? Uważacie, że nie zaszkodzi zwracać uwagę na przesądy związane z zamążpójściem? Ten poradnik jest dla Was!
A - aura
Jeśli pogoda w dniu ślubu nie zapowiada się najlepiej, nie należy się tym przejmować. Deszcz uważa się za przepowiednię urodzaju i bogactwa. Burzę, szczególnie jeśli następuje po niej tęcza - za preludium do szczęścia. Nawet obfite opady śniegu dobrze się kojarzą - wszak niebo nie skąpi młodym swego puchu. Słońce to oczywiście także dobra wróżba: szczęścia, pogody, radości.
B - błogosławieństwo
To obrzęd bardzo ważny w wielu rodzinach. Rodzice najpierw panny młodej, a potem pana młodego błogosławią młodych na nową drogę życia. Lepiej nie rozwlekać tej uroczystości, bo bardzo łatwo o strumienie łez, a panna młoda już za chwilę powinna promienieć uśmiechem.
C - chleb
Jeśli wesele rozpoczyna się od powitania pary młodej przez rodziców chlebem i solą, panna młoda może zostać zapytana o to, co woli: “Chleb, sól czy pana młodego”. Prawidłowa odpowiedź brzmi: “Chleb, sól i pana młodego, żeby pracował na niego”. Z pokaźnego bochna wcześniej wykrawa się kawałek chleba, by łatwiej było go oderwać. Należy go umoczyć w soli i zjeść, a potem ucałować rodziców.
D -drużba
Świadkami powinny być osoby nie tylko bliskie, ale także dobrze zorganizowane. To na nich będzie spoczywać sporo obowiązków: opieka nad listą prezentów (jeśli ją planujecie), towarzyszenie wam podczas formalności ślubnych, przygotowanie wieczoru panieńskiego i kawalerskiego, pomoc przy odbieraniu życzeń, kwiatów i prezentów, opieka nad bardziej szacownymi gośćmi.
F - forsa
Zwyczaj mówi, że za wesele płaci rodzina panny młodej, zaś rodzina pana młodego organizuje na tę uroczystość alkohol i orkiestrę. Może się jednak zdarzyć, że rodziny panny młodej nie będzie stać na huczne wesele. Wtedy potrzebny będzie takt i kompromis. Może skromna uroczystość w miłym gronie będzie przyjemniejsza niż wielka impreza? Zwyczajowo rodzina panny młodej płaci także za: zaproszenia na ślub, opłaty ślubne, fotografa i wideo, zaś rodzina pana młodego za: obrączki, bukiet panny młodej, wynajęcie samochodu dla młodej pary.
G - goście
Gdy goście weselni nie znają się wzajemnie, warto przemyśleć, jak ich usadzić przy stołach, a następnie wypisać wizytówki, które zostaną ustawione przy talerzach. Sąsiadów dobierajmy, uwzględniając wspólne tematy do rozmów, temperament. Goście przy stole powinni siedzieć na przemian: mężczyzna, kobieta, mężczyzna. Raczej nie rozdziela się małżeństw. Osoby szczególnie godne szacunku powinny siedzieć bliżej państwa młodych. Dalej usadza się młodszych kuzynów i znajomych. Miejsce na szczycie stołu uważane jest za honorowe - siadają gospodarze przyjęcia.
K - kwiaty
Rzucanie bukietem to atrakcja dla panien obecnych na weselu. Świeżo upieczona mężatka w pewnym momencie rzuca bukiet za siebie. Ta z dziewczyn, która pierwsza go złapie, pierwsza też wyjdzie za mąż. Podobny zwyczaj dotyczy obecnych na weselu kawalerów - pan młody rzuca im swoją muszkę albo krawat. Na koniec zabawy para, która “wylosowała” rychłe zamążpójście, może odtańczyć wspólny taniec.
L - lista zaproszonych
Weselnych gości wypada zaprosić osobiście. Jeżeli mieszkają w odległym miejscu, można tę czynność scedować na pocztę. Wszystkich mieszkających bliżej należy odwiedzić, wcześniej umawiając się na krótką wizytę. Lepiej nie wyznaczać zbyt wielu wizyt jednego dnia - weźcie pod uwagę, że wszyscy będą was częstować przynajmniej herbatą i ciastem…
M - miesiąc
Ślub należy brać w miesiącu, w którego nazwie pojawia się litera “r”. Jeśli ktoś koniecznie chce wziąć ślub w innym miesiącu, może starać się oszukać fortunę, odnajdując “r” w nazwie
łacińskiej. Najmniej odpowiednim miesiącem
do zawierania ślubów wydaje się maj, w każdym języku pozbawiony niezbędnej literki “r”.
O- obrączki
Choć wybierając obrączki, chciałoby się poprzymierzać te, które już zdobią palce naszych przyjaciółek, kuzynek czy mam - nie wolno tego robić! To wróżba niewierności. Własną obrączkę przed ślubem można oczywiście przymierzyć, ale nie należy tego robić zbyt często. Przesądy lubią, gdy wszystko dzieje się w swoim czasie - obrączkę nosi się od dnia ślubu i nigdy jej nie zdejmuje.
P - przysięga
Wszelkie pomyłki przy jej składaniu (np. klasyczne już “i nie dopuszczę cię aż do śmierci”) wróżą radość i szczęście. Jest jednak jeden wyjątek. Przy nakładaniu obrączki nie wolno wypowiedzieć słowa “amen” po “…przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Przy okazji warto wiedzieć, że gdy panna młoda drżącą ręką upuści obrączkę swego męża na podłogę, podnieść ją powinien ktoś inny (np. ministrant, świadek), nie ona sama.
T - tort
Ceremonia krojenia tortu odbywa się w obecności wszystkich zgromadzonych gości. Młoda para, trzymając wspólnie nóż lub łopatkę do tortu, odkrawa najpierw kawałek dla siebie (by ich życie było słodkie), a potem kroi i nakłada następne porcje, rozdzielając je pomiędzy rodzinę i przyjaciół. Całość można usprawnić - młodzi nałożą tort tylko kilku najbliższym osobom, a kelnerzy pomogą im w rozdzielaniu reszty ciasta (trudno, żeby bohaterowie wieczoru kroili sami kilkadziesiąt czy nawet kilkaset kawałków). Skosztowanie weselnego tortu ma w sobie coś magicznego - gościom udziela się przez to szczęście i radość państwa młodych. Dlatego czasem przesyła się starannie odłożone porcje tortu co zacniejszym gościom, którzy z przyczyn losowych nie mogli dotrzeć na ślub.
W - wódka
Państwa młodych można powitać na weselu dwoma kieliszkami z przejrzystym płynem - w jednym jest woda, w drugim wódka. Młodzi wybierają każde dla siebie jeden kieliszek i muszą go wypić do dna. Ten, komu dostanie się wódka, będzie rządził w małżeństwie. Potem tłuką swoje kieliszki o podłogę, by zapewnić sobie szczęście (”Gdzie się tłucze i leje, tam się dobrze dzieje”).
Z - zabawa
Inauguracyjny taniec na weselu należy do młodej pary. Wypada, by panna młoda zatańczyła także z teściem, tatą i drużbą, a pan młody z teściową, mamą i druhną. Na weselu państwo młodzi, ich rodzice i świadkowie są “na służbie”, nie mogą więc przesadzić z ilością wypitego alkoholu. Huczne świętowanie można zostawić
na poprawiny.
Ż - życzenia
Podczas składania życzeń nowożeńcy przeważnie nie poznają połowy gości, dobrze jednak, gdy wśród nich znajdzie się osoba naprawdę zupełnie im obca, przypadkowo obecna w kościele. Małżeństwo wtedy na pewno będzie szczęśliwe. Po życzeniach goście obsypują młodych ryżem i monetami. Zwłaszcza te ostatnie przynoszą wróżbę bogactwa i urodzaju, pod warunkiem że młodzi wyzbierają je co do grosza. Miłościwi goście powinni jednak pamiętać, że pannie młodej ubranej w gorset i halki może być niewygodnie zbierać grosiki. Garść monet zupełnie wystarczy, by zapewnić młodym dobrobyt.
gazeta.pl
|
|
|
|