Archiwum: ‘Studniówka’ Category

Kategoria: (Choszczno, Inne, Studniówka, Usługi) Autror: admin Data: 19 lutego 2008

 

 

Studniówka

Na pokładzie statku. W kreacji z Paryża. W trzech sukniach pod kolor koszul partnera… Czy będą prosięta pieczone w całości? Jasne – bardziej przejmują się dziewczyny. Nieprawda – faceci tylko udają luz. Bo studniówka jest ważna!

Jedność miejsca i czasu…

Szkolna aula czy ekskluzywny hotel? Przychodzi moment, że trzeba podjąć tę kluczową decyzję. Gdzie będziemy się bawić? Szkoła? Ups – niektórzy to lubią. Ale bywa, że się nie da ze względów technicznych. Wtedy z ulgą oddychają zwolennicy świetnego lokalu. Nie są fanami murów szkolnych.

W szkole jesteśmy codziennie, a ten jedyny dzień w życiu chcemy spędzić naprawdę w miejscu, które zapamiętamy na długo. Poza tym w szkole zaczynam myśleć o maturze i podświadomie się stresować – mówi Łukasz, uczeń gdyńskiej Trójki. W takiej sytuacji pozostaje klasie knajpa z klasą. Trzeba się śpieszyć z rezerwacją ze względu na kolejki.

Jeśli się zgapimy – zostanie nam tylko dzień powszedni. A chcemy weekend, oczywiście! Niekoniecznie – wolny dzień w szkole zawsze się przyda. Zwolennicy lokali są praktyczni – przy decyzji na hotel lub restaurację posiłki, oprawę muzyczną, dekorację mamy z głowy.

Toż to właśnie urok studniówek – twierdzą zwolennicy szkolnych sal. Zabawa z dekoracją, potem wspólne sprzątanie.

Jeszcze inaczej? Jeśli to np. hala sportowa czy inny obiekt, trzeba będzie opłacić firmę cateringową, która przywiezie dania. Może oryginalnie – kopalnia soli czy deski okrętu? Tak jak Liceum nr 2 w Gdańsku – w zeszłym roku uczniowie urządzili sobie studniówkę na pokładzie promu. – Było świetnie. Gości witał uroczyście kapitan, a poloneza odtańczyliśmy na pokładzie samochodowym. Zmieściło się tam 700 osób, nie znaleźliśmy żadnej sali, która by pomieściła tyle ludzi – wspomina Martyna, z gdańskiej Dwójki. Polecamy.

Śmierć starych dekoracji!

Jeśli bal w szkole, to pojawia się temat wystroju sali. Sam pomysł to wyzwanie! Może wnętrze rakiety kosmicznej – kolorowe diody, połacie srebrnych ścian, setki guziczków i monitorów? Piekło – niech w kotle pływają głowy diabłów łudząco przypominających naszą kochaną kadrę… Asceza. Pomysł Piotra. Po prostu asceza – ławki szkolne ustawione w krąg, obnażona tablica. Da ci Anka z samorządu ascezę… Pomyśl lepiej o kryjówkach na butelki, palancie… To może egzotyczna wyspa? Las, ogród rajski, krater wulkanu? Potrzebny dobry temat. Impreza na temat to niepowtarzalna atmosfera. Wszystko zależy od inwencji i wyobraźni. Sceneria statków i egzotycznych ogrodów już się przejadła.

Ale czego ludzie nie wymyślą na sto dni przed maturą? Rok 2006, Kazimierz nad Wisłą – aula zamienia się w dwór szlachecki. – Wypożyczyliśmy dekoracje z teatru, warto było, bo nasza studniówka przeszła do historii szkoły – wspomina Tomek, zeszłoroczny maturzysta.

onet.pl